Wejście w zakręt to www.racezone.pl , w którym decydujesz, czy na wyjeździe będziesz mógł płynnie przyspieszyć, czy też będziesz walczył z podsterownością i utratą trakcji. Kluczowa zasada brzmi: najpierw hamowanie i redukcja biegu, potem skręt. Wszystkie operacje wykonuj przed osiągnięciem punktu szczytowego zakrętu, czyli miejsca, w którym tor jazdy zaczyna się prostować. Zanim w ogóle zaczniesz kręcić kierownicą, ustabilizuj auto – puszczasz pedał hamulca i dopiero wtedy, z płynnym, ale stanowczym ruchem, wprowadzasz pojazd na właściwy tor. Unikaj gwałtownego szarpania kierownicą, bo to zaburza balans nadwozia i obciąża przednią oś w najmniej odpowiednim momencie, co sprawia, że musisz jeszcze bardziej zwolnić.

Aby nie stracić prędkości na wyjściu, musisz myśleć o tzw. szerokim wejściu. Trzymaj się zewnętrznej krawędzi jezdni przez dłuższy czas, a sam punkt skrętu wyznaczaj później, dopiero gdy widzisz wierzchołek. To pozwala na złagodzenie kąta skrętu i utrzymanie wyższej prędkości w zakręcie bez ryzyka zarzucenia tyłem. Gdy już miniesz wierzchołek, zacznij stopniowo prostować koła i jednocześnie delikatnie zwiększać nacisk na gaz. Pamiętaj, że im wcześniej zaczniesz przyspieszać, tym wcześniej musisz skończyć manewr hamowania. Idealny tor to taki, który pozwala ci na płynne "otwarcie" łuku – szukasz takiej linii, abyś na wyjściu mógł w pełni wykorzystać szerokość drogi, sięgając do zewnętrznej krawędzi dopiero po wyprostowaniu kół.
Zwróć uwagę na pracę pedałem gazu już na samym wejściu, jeszcze przed skrętem. Choć brzmi to paradoksalnie, lekkie, kontrolowane dohamowanie silnikiem lub delikatne muśnięcie hamulca przed zakrętem przenosi ciężar na przednią oś, zwiększając przyczepność kół kierowanych. Dzięki temu możesz wejść w łuk z wyższą prędkością, a potem, gdy poczujesz, że auto "siada" na zawieszeniu, płynnie dodać gazu. Unikaj sytuacji, w której wjeżdżasz w zakręt z maksymalną prędkością, a dopiero w jego środku musisz gwałtownie hamować – to najczęstsza przyczyna utraty kontroli. Ćwicz wyczucie punktu, w którym musisz zdjąć nogę z gazu, i pamiętaj, że zbyt wczesne dodanie gazu na wyjściu spowoduje jedynie buksowanie kół, przez co realna prędkość w zakręcie będzie mniejsza, niż gdybyś poczekał o ułamek sekundy dłużej. Kluczem jest płynność i cierpliwość – ostatecznie to nie agresywne manewry, a czysta linia przejazdu pozwala zachować najwyższą możliwą prędkość w zakręcie na całej jego długości.